ORGANIZATOR
Wolters Kluwer
PATRONAT HONOROWY
Kuratorium Oświaty w Łodzi
Ośrodek Rozwoju Edukacji
Unia Metropolii Miast
Instytut Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa
Związek Gmin Wiejskich Województwa Podlaskiego
Rzecznik Praw Dziecka
Kuratorium Oświaty w Gdańsku
Związek Powiatów Polskich
Związek Miast Polskich
Związek Gmin Śląska Opolskiego
Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji
Sponsorzy
Multitablica
NEC Display Solutions
AGRAF Sp. z o.o.
KOWEZiU
Ecophon
SAD Sp z o.o.
Wydawnictwo Naukowe PWN S.A.
Partnerzy
technologiczni
RedNet
Intel Technology Poland sp z o.o.
HP dla edukacji
Microsoft
NEC Display Solutions

Edukację trzeba reformować w niszach. Relacja z debaty „Edukacja XXI wieku. Jakich rozwiązań potrzebujemy

(2013-10-11)

„Edukacja XXI wieku. Jakich rozwiązań potrzebujemy - to temat debaty otwierającej konferencję „EDU TRENDY 2013”. Można śmiało stwierdzić, że zarówno temat, jak i grono dyskutantów, były trafione, a dyskusja wielowątkowa i ożywiona. Obok dra hab. Michała Federowicza, dyrektora Instytutu Badań Edukacyjnych, zasiedli bowiem prof. Jarosław Górniak z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Katarzyna Hall, była minister edukacji narodowej, prof. Łukasz Turski, członek Polskiej Akademii Nauk, oraz  Włodzimierz Paszyński, z-ca prezydenta m.st. Warszawy, i Elżbieta Gromniak, prezes Stowarzyszenia „Rodzice w Edukacji”. Moderatorem dyskusji była Elżbieta Piotrowska-Albin, dyrektor Segmentu Edukacji Wolters Kluwer.

 

Najważniejsze są kompetencje (ogólne)  

Dyskusję poprzedziło wystąpienie prof. Jarosława Górniaka z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który w obszernym referacie przedstawił zebranym oczekiwania wobec edukacji, wynikające z badań nad kapitałem ludzkim w Polsce. Na początek Profesor stwierdził, że wprawdzie wskaźniki dotyczące bezrobocia oraz zatrudnialności w Polsce nie są niepokojące, a nawet wskazują, że jako kraj skutecznie opieramy kryzysowi, to jeśli chodzi o indeksy innowacyjności, w ostatnich latach Polska zdecydowanie obniżyła swoją pozycję. - Nie idziemy w górę, tylko mamy problem - podkreślił. - To, czy ugrzęźniemy w grupie krajów o umiarkowanych dochodach, czy też uda nam się dołączyć do grupy państw innowacyjnych, do globalnej czołówki - będzie w głównej mierze zależało od właściwej EDUKACJI. 

Omawiając wyniki badań na temat oczekiwań społeczeństwa, a w szczególności pracodawców  wobec pracowników i systemu edukacji, Profesor obalił powszechnie powielany pogląd, że „szkoły powinny sprostać oczekiwaniom pracodawców i uczyć uczniów tak, by byli oni gotowi do pracy na danym stanowisku pracy”. Według niego wśród braków kompetencyjnych umiejętności zawodowe są podnoszone często, ale tych można nauczyć w przedsiębiorstwie, natomiast dwa pierwsze miejsca zajmują kompetencje ogólne, związane ze zdolnością do samoorganizacji, umiejętności organizowania sobie pracy, organizacją czasu pracy i realizowania zadań - zatem chęcią do pracy, oraz kompetencje społeczne, behawioralne, polegające na umiejętności współpracy z ludźmi, a więc umiejętności komunikacyjne, pracy zespołowej, zespołowego realizowania projektu. Na potwierdzenie przywołanych danych Profesor przytoczył słowa prezes Motoroli, która na jednej z konferencji stwierdziła, że obok Rosjan mamy najlepszych na świecie programistów, ale oni nie potrafią pracować w zespole i gdy zadaje się pytanie, kto chciałby pokierować projektem, brakuje chętnych.

- W szkołach nie pracujemy tak, żeby ten rodzaj kompetencji rozwijać - podsumował prof. Górniak.     

Również wśród niedoborów kompetencyjnych osób już pracujących umiejętności samoorganizacyjne i społeczne znajdują się tuż za umiejętnościami zawodowymi. Przy czym większe niezadowolenie z braków kompetencji jest zgłaszane przez nowoczesne szybko rozwijające się firmy, niż ze strony firm o stabilnej sytuacji. Według Profesora te niedobory w kompetencjach ogólnych pracowników są sygnalizowane również przez firmy z obszaru tzw. usług nowoczesnych. Profesor wskazał na to omawiając dane wynikające z badania przedsiębiorstw krakowskich świadczących usługi outsourcingu procesów biznesowych i informatycznych. - Okazuje się - tłumaczył, wskazując na kolejne tabele -  że język angielski nie stanowi dziś problemu, jest dostępny, problemem nie jest także np. język programowania, ale komunikacja ustna i pisemna.

Zdaniem Profesora to problemy edukacyjne. - Wciąż dyskutujemy, jaka ma być lista lektur do nauki języka polskiego, a zapominamy, że kluczową funkcją j. polskiego jest nauczenie uczniów komunikowania się w mowie i piśmie.  A więc problem nie powinien dotyczyć tego, co jest w podstawie programowej, ale jak się uczy j. polskiego - wnioskował prof. Górski.

Omawiając kolejne słabości polskich pracowników zwrócił także uwagę na takie, jak wrażliwość międzykulturowa oraz brak odporności na krytykę - co bardzo utrudnia komunikację z pracownikiem. Wskazał też na problem doświadczenia, które trudno zdobyć bez możliwości odbycia zajęć praktycznych, praktyki czy stażu, a które tak cenią sobie pracodawcy. W Polsce 97% przedsiębiorstw to tzw. mikroprzedsiębiorstwa, zatrudniające do 9 pracowników. Umożliwiają one zdobycie podczas praktyk podstawowych umiejętności, ale trudno jest znaleźć przedsiębiorstwa, które mogłyby dostarczyć kompetencji wyższych. - Kto ma to robić? Na to pytanie, nie mam odpowiedzi - zakończył prof. Górniak.

 

Otwarta przestrzeń

Po tym referacie rozpoczęła się dyskusja. Jako pierwsza zabrała głos Katarzyna Hall, była Minister Edukacji Narodowej, która podkreśliła, że począwszy od 1989 r. uczestniczy czynnie w reformowaniu edukacji - najpierw jako entuzjastka zaangażowana w tworzenie gdańskiej oświaty niepublicznej, a później pracownik administracji publicznej i Minister Edukacji Narodowej, ale z perspektywy ministerialnej nie da się reformować edukacji, to musi dziać się oddolnie, w niszach, takich jak prowadzone przez nią Stowarzyszenie „Dobra Edukacja”.  Po tych słowach przystąpiła do omawiania cech edukacji przyszłości. Według niej system klasowo-lekcyjny zniknie, pojawi się otwarta szkolna przestrzeń z miejscami do różnej aktywności. Różnowiekowe grupy zainteresowań, talentów, współpracy. Indywidualizacja pracy z uczniem będzie polegała nie na dążeniu do osiągania wspólnych celów, ale znalezieniu tego, co w nim jest najlepsze i dawaniu mu szansy rozwijania tych umiejętności. - Potrzebna jest diagnoza pozytywna - mówiła - pozytywne podejście do edukacji i dawanie uczniom szansy szybkiego rozwoju.   

Zdaniem Pani Minister w nauczaniu musi się pojawić naturalne podejście do technologii. - Dużo się dzisiaj mówi o cyfryzacji szkoły, a jak my do tego podchodzimy? Czy przypadkiem tych technologii nie fetyszyzujemy? - pytała. - Przecież dzisiaj nikt nikogo nie uczy, że gdy jest ciemno, to trzeba włączyć światło. Tak też powinno być z nowymi technologiami. Nauczyciel przy tablicy - obojętne, czy zwykłej, czy elektronicznej - to już przeżytek.

 

Tradycyjne przedmioty, ale nowe metody

Kolejny mówca, dr hab. Michał Federowicz, dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych, odwołując się do ustaleń Kongresu Polskiej Edukacji, powiedział, że przed edukacją przyszłości stoją dwa podstawowe: spójność społeczna i innowacyjność gospodarki. Ich osiąganiu powinny służyć działania na wszystkich poziomach edukacji - od przedszkola do studiów wyższych. Stwierdził, że trzeba uznać obecne wyniki w edukacji, przyjąć, że idziemy w dobrym kierunku, i zacząć rozwijać umiejętności miękkie, umiejętności społeczne, dotychczasowe osiągnięcia uzupełnić o zupełnie nowe metody pracy w szkole.

- Mamy ład w treściach przekazywanych w szkole - mówił - teraz trzeba wprowadzić metody, które sprzyjają kreatywności młodych ludzi, które podtrzymują naturalną ciekawość dziecka.

Według niego najlepszym sposobem na to jest praca w małych grupach, pozwalająca na personalizację procesu nauczania. Czego należy uczyć? Zdaniem dyrektora Federowicza powinien to być tradycyjny kanon przedmiotów: język ojczysty, matematyka, języki obce, historia, przedmioty przyrodnicze. Ale w ramach tych przedmiotów należy wprowadzać nowoczesne metody pracy, uczyć dzieci więcej niż dotychczas: na matematyce, uczyć rozmawiać o matematyce, na przyrodzie, uczyć eksperymentowania, krytycznego myślenia, stawiania pytań i formułowania wniosków.

- W moim przekonaniu szkoła przyszłości, to szkoła, która łączy wartości tradycyjne z tymi, które są warunkami przeżycia za 20 lat, a są nimi spójność społeczna i innowacyjność, postawy innowacyjne w gospodarce - podsumował.

 

Rewolucyjne zmiany

W opozycji do dotychczasowych poglądów był - czego należało się spodziewać - prof. Łukasz Turski, członek PAN, założyciel Centrum Kopernik. Zastrzegając, że nie jest ani pedagogiem, ani ekspertem w dziedzinie edukacji, zauważył na wstępie, że przez jego niszę edukacyjną przewinęło się już 3 mln osób. Potem zanegował przedstawione dotychczas poglądy. Stwierdził, że zastanawianie się, czy szkoła ma kształcić hydraulików wyspecjalizowanych w instalacjach plastikowych czy metalowych nie ma najmniejszego sensu, bo nikt nie wie, jaka technologia będzie w hydraulice panowała za kilka lat. Według niego edukacja przeżywa kryzys na całym świecie  i nie jest to tylko problem Polski. Dlaczego? Bo w ciągu ostatnich 12 lat zmieniło się znaczenie pojęć, a wiele z nich stało się pojęciami archaicznymi.  Podstawowa zmiana, która zaszła w socjologii, to zmiana pojęcia sąsiada. Nie jest nim już dzisiaj ten, kto mieszka obok, a ten, kto jest z nami w tym samym portalu społecznościowym, z kim jesteśmy blisko, z kim codziennie rozmawiamy, chociaż dziela nas czasami tysiące kilometrów.  - Ta zmiana społeczna jest pochodną zmian w gospodarce, bo ta gospodarka, która powstaje w tych 12 latach jest zupełnie inna niż ta, o której np. mówi Unia Europejska - tłumaczył Profesor i na potwierdzenie swoich słów przytoczył przykłady. - Jedna z najbardziej innowacyjnych firm na świecie -  Blackberry, producent telefonów - właśnie upada. Na skraju bankructwa stoi Nokia. Gospodarka Finlandii, którą chcemy być, rozpada się jak domek z kart. Dlaczego? Bo się zmieniła gospodarka. Wszystkie te poglądy - mówił prof. Turski - że po iluś tam latach, nabywa się określone kompetencje, nie mają sensu.  Świat ulega całkowitej zmianie i w związku z tym jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, bo musimy przygotować zmiany w edukacji do świata, którego nie możemy sobie wyobrazić. Nie wiemy, jak on wyewoluuje. Dlatego ostrzegam przed bazowaniem w tych projekcjach na tabelkach statystycznych, na pojęciach, które są z XIX wieku. Edukację musimy zmienić i tę edukację zmieniamy przez to, uczymy dziecko, a nie przedmiotu. Zapraszam do drobnej niszy po drugie stronie Wisły, w której pokazujemy, jak należy uczyć dzieci - zakończył Profesor, nagrodzony gromkimi brawami.

 

Szkoła miejscem stawiania pytań

Włodzimierz Paszyński, zastępca prezydenta m.st. Warszawy, który wystąpił jako kolejny mówca, zauważył na wstępie, że obecnie szkoła przeżywa kryzys natury programowej - ciągle ktoś - czy to władze, czy rodzice - chce coś do tego programu wprowadzać. To może być śpiew, może być filozofia, ale mogą być dowolne inne oczekiwania. Wszystkie są ważne, ale konsekwencją tego trendu do wprowadzania nowych treści, są zmiany w godzinach nauczania. Takie podejście już wkrótce doprowadzi do tego, że dziecko - nawet najmłodsze - będzie musiało spędzać w szkole więcej czasu niż dorosły w pracy. - To zaczyna przeradzać się w szaleństwo - mówił Prezydent. - Dodatkowo cały czas podnosi się, że szkoła uczy nie tak, jak trzeba, nie tego, co trzeba, a absolwenci w coraz mniejszym stopniu odpowiadają naszym oczekiwaniom. Z drugiej strony poziom wiedzy w społeczeństwie rośnie, a wiedza rozprzestrzenia się innymi kanałami, z którymi szkoła nie jest w stanie konkurować i za nimi nadążać. Co zatem czynić?   

Według niego trzeba zacząć myśleć o zmianach fundamentalnych w szkole, o zmianach w procesie nauczania. Nie można nauczać tak, jak 50 lat temu. Jeśli uznajemy, że szkoła powinna pokazywać świat w jego rozwoju, powinna budować fundament, który będzie pozwalał go zrozumieć, to trzeba zacząć myśleć o innej strukturze programów szkolnych i innej strukturze programów akademickich. A inna struktura, to inne treści. Jakie? Szkoła powinna uczyć języków obcych, matematyki z informatyką, świata przyrody i elementów wiedzy o człowieku, kulturze i społeczeństwie. Do tego, poza planem nauczania, powinna prowadzić zajęcia rozwijające ducha i ciało, wolontariat, różnego typu praktyki, zapewniać udział w kulturze. Jego zdaniem ta zmiana powinna spowodować również inne kształcenie nauczycieli, przeformułowanie obecnych egzaminów i zmianę paradygmatów kształcenia ustawicznego.

- Szkoła to miejsce stawiania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Tych odpowiedzi uczeń powinien szukać z nauczycielem, bo tak naprawdę o to tu chodzi - podkreślił i dodał - Podobny sposób myślenia towarzyszył powstaniu pierwszej klasy autorskiej - było to w czasach komunizmu. Jeśli wtedy to mogło się udać, to tym bardziej, uda się dzisiaj - zakończył.

 

Inwestycje również w nauczycieli

Po tych słowach głos zabrał prof. Górecki. Stwierdził, że prof. Turski postawił go w trudnej sytuacji, ponieważ należy do jego fanklubu, a we wszystkim, co powiedział, nie było tez sprzecznych z jego poglądami. - Te tabelki, wbrew temu, że Pan ich nie lubi - ilustrują to, co Pan powiedział - podkreślił Profesor. Gdybyśmy zrobili te badania wcześniej, to wyniki byłyby zupełnie inne. W swoim wystąpieniu mówiłem o tym, że nie możemy szkole przypisywać zadań, które są właściwe szkoleniu. Moje odwoływanie się do tego, że szkoła powinna kształtować te kompetencje, w które nie będzie inwestował pracodawca, a z których będzie korzystał, temu właśnie służyło. To jest edukacja. Zwrócił także uwagę, że szkoła ma charakter masowy. Oczywiście bardzo ważne są takie inicjatywy, jak Centrum Kopernika i dobrze, że pojawiają się naśladowcy, i w tej szkole trzeba dokonywać zmian. Reforma, którą przeprowadziła Pani Minister, była bardzo dobra, ale moim zdaniem zabrakło pieniędzy na kształcenie nauczycieli i instrumenty, w które powinni oni zostać wyposażeni.  Gdy mówimy o jakości nauczania, powinniśmy też mówić o wsparciu. Te pomysły wymyśla wielu, ale trzeba je realizować. Trzeba przede wszystkim pomóc nauczycielom wykształcić te kompetencje u siebie, by później oni mogli je przekazać dalej.  To jest wielkie wyzwanie. Dotyczy to również kształcenia nauczycieli na uczelniach.

 

Edukacja - wspólna sprawa

Jako ostania z panelistów głos zabrała Elżbieta Gromniak. Wyraziła zadowolenie, że rodzice, których jest w Polsce 7 mln, stają się powoli partnerami w szkole, a  nie dziwolągami, które coś od niej chcą. Jej zdaniem zmiany, jakich potrzebuje edukacja to szerokie uczestnictwo rodziców i dziadków w procesie edukacji dzieci. Edukację trzeba robić razem: nauczyciele - uczniowie - rodzice. To przynosi wspaniałe efekty. Na całym świecie naukowcy zastanawiają się, jak zmusić rodziców do zaangażowania, jak wykorzystać ich kompetencje, ale w Polsce idzie to z oporami. Stowarzyszenie „Rodzice w Edukacji” dzięki otwartości władz Warszawy realizuje 5-letni program „Warszawskie Forum Rodziców”, przez które przeszło już 2 tys. rodziców i nauczycieli. Są to ludzie, którzy chcą budować partnerstwo. I Nauczyciele, którzy uczestniczą w programie, wiedzą, że rodzice pomagają im realizować program, że jest im łatwiej osiągać cele edukacyjne, bo lepiej znają dzieci. Ta współpraca daje też podobne efekty dzieciom.

- Rola rodzica w szkole mogłaby znacznie wzrosnąć, gdybyśmy jako rodzice i jako nauczyciele mieli poczucie współodpowiedzialności - mówiła Prezes Stowarzyszenia. - Nie może być tak, że nauczyciel ma być odpowiedzialny za edukację, a rodzic mieć tylko postawę roszczeniową. Taki obraz częściowo kreują media, ale gdybyśmy podzielili się tą odpowiedzialnością, taka sytuacja nie byłaby możliwa. Takie szkoły już istnieją i ta zmiana w edukacji przyjdzie na dole, tam gdzie się te środowiska dogadają. Natomiast nigdy nie stanie się to odgórnie. Jeśli rodzice nie mają prawa głosu, to wówczas są te roszczenia, które są bardzo złe dla edukacji.

 

Jest ferment - będzie konsensus

Po tych wystąpieniach głos zabrali uczestnicy spotkania. Tak się złożyło, że byli to głównie nauczyciele akademiccy, ale ich pytania i spostrzeżenia dotyczyły spraw edukacji. Dr hab. Beata Jamka, profesor Uczelni Łazarskiego, odwołując się do wypowiedzi prof. Turskiego, przestrzegała przed tabletoizacją szkoły. - Polska szkoła jest szkołą dobrą, a sposób kształcenia przyzwoity. Ale obecne zmiany idą w złym kierunku - mówiła. - Laptopizacja, tabletoizacja stwarzają sztuczne wrażenie, że dzieci będą się uczyły. Kompetencje, jakich dzieci powinny dzieci nabyć w szkole, to tzw. kompetencje transferowalne, czyli zarówno interpersonalne (komunikowania), ale i umiejętność analizowania, podejmowania decyzji - i to jest baza. Nie zgadzam się z minister Hall, że trzeba likwidować klasy. Kanon nauczania - tu zmiany nie są konieczne. Treści, które są przekazywane są bardzo dobre. Natomiast dzieci nie uczą się pracy zespołowej - i to jest tragedia polskiej szkoły. W kanonie brakuje też informacji prawnej. To nigdy nie było potrzebne, ale żyjemy w świecie bardzo zdefiniowanym prawnie i to jest potrzebne. Pani Małgorzata Rostkowska zachwycona - jak stwierdziła - wypowiedzią Katarzyny Hall zadała  pytanie: skoro nie da się reformować szkoły na poziomie ogólnym, to czy ministerstwo jest w ogóle potrzebne? Pani Ela Kwiatkowska z UMCS, podpisując się niejako pod wszystkimi wypowiedziami, zwróciła uwagę na to, że na wydziałach pedagogicznych nie kształci się nauczycieli. Oni rekrutują się z absolwentów innych wydziałów, czyli później uczą bez przygotowania pedagogicznego. Pan dr Marcin Małuszyński z SGGW zapytał o koszty proponowanych rozwiązań.

- Lepiej o tym nie mówić, bo jak się zaczyna mówić o pieniądzach, to się na tym kończy, bo wówczas nic już nie można zrobić. Dlatego lepiej jest najpierw wiedzieć, co się chce zrobić - odpowiedział błyskawicznie prof. Turski. Dodał też, że na Centrum Kopernika też nie było pieniędzy.

Pani Elżbieta Gromniak odniosła się do kształcenia nauczycieli, stwierdzając że ponieważ w tej chwili nie ma takiej możliwości, żeby wykształcić nową grupę nauczycieli, to powinniśmy wspierać i inwestować tych, którzy są najlepsi, którzy są obecnie. Dyrektor Federowicz z zadowoleniem zauważył, że nietrudno będzie zbudować konsens na temat przyszłości szkoły, bo wszyscy mówią jednym językiem. Myślę, że siła naszej edukacji - która jest niezła i mamy się czym chwalić - wynika z pewnego fermentu, jaki był na początku lat 90. i przydałby się po raz drugi taki ferment, żeby w tych niszach wypracowywać różne nowe pomysły i je próbować. A minister Hall zaprosiła wszystkich do współpracy w ramach Stowarzyszenia „Dobra Edukacja”, które jest takim niszowym miejscem szukania nowych dróg dla edukacji, którymi są: współpraca różnowiekowa, otwarta szkolna przestrzeń, wychodzenie ze szkoły, naturalne podejście do technologii i personalizacja procesów nauczania.

- Bez wypracowania w skali mikro tych nowych metod w skali makro nigdy się to nie uda. Małymi kroczkami  trzeba szukać nowych dróg i takie inicjatywy jak Centrum Kopernik czy inne, mogą nam się w tym szukaniu przydać - zakończyła Katarzyna Hall. 

Wróć
Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowych wpisach w dziale aktualności podaj swój e-mail w poniższym polu:
Adres e-mail:
XV KKDS

AKTUALNOŚCI I INFORMACJE

Szanowni Państwo, w związku z połączeniem LexisNexis i Wolters Kluwer, które nastąpiło 28 listopada 2014 roku, powstała najszersza jak dotąd oferta wydawnicza na rynku polskim. Składają się na nią specjalistyczne publikacje dedykowane wielu branżom, w tym również edukacyjnej.
Więcej
2015-01-21
Partnerzy
Multitablica
szkolnastrona.pl
Megawiedza Sp. z o.o.
AGRAF Sp. z o.o.
SEKA.edu
BenQ
Sony Poland
KOWEZiU
NEC Display Solutions
Wyższa Szkoła Pedagogiczna im. Janusza Korczka w Warszawie
Egis Sp.z o.o.
Ecophon
IBE Entuzjaści Edukacji
Polski Instytut Sztuki Filmowej
Wydawnictwo Element
Mentor Systemy Audiowizualne
WSiP
Akademia Umysłu® EDU
Kollegium Śniadeckich
Studium Doskonalenia Menedżerów Oświaty
Biblioteka w Szkole
Fundacja alter eko
Uczelnia Łazarskiego
Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie
Wydawnictwo JUKA
Clever Group
MR Mobi
Wyższa Szkoła Logistyki
NOVO Technologies S.A.
Profesjonalny Nauczyciel
4improve
Fundacja Zaawansowanych Technologii
ABC Euroscience
SAD Sp z o.o.
Wydawnictwo Naukowe PWN S.A.
Fundacja ECCC Polska
Fundacja VCC
Agencja Turystyczna ATAS
Instytut Nowoczesnej Edukacji
RoboNET Sp z o.o.
Multiedukacja
Helios
Didasko
Patroni medialni
Dyrektor Szkoły. Miesięcznik Kierowniczej Kadry Oświatowej
 Przed Szkołą. Poradnik Dyrektora Przedszkola
student.LEX.pl
Personel Plus
Serwis Samorządowy
Prawo Oświatowe
Dziennik Warto Wiedzieć
Natablicy.pl
www.Edukacja.net
EduForum.pl
www.Uczelnie.net
Vademecum Głównego Księgowego Oświata
Edukacja Internet Dialog
Edulider.pl
Edukacja i dialog
Parlament Studentów RP
Bliżej Przedszkola
Głos nauczycielski
Biblioteka w szkole
reedukacja
Rewolucja w edukacji
Patroni
Ośrodek Rozwoju Edukacji
Unia Metropolii Miast
Instytut Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa
Związek Gmin Wiejskich Województwa Podlaskiego
Rzecznik Praw Dziecka
Kuratorium Oświaty w Gdańsku
Związek Powiatów Polskich
Związek Miast Polskich
Związek Gmin Śląska Opolskiego
Patroni medialni
Społeczne Towarzystwo Oświatowe
Krajowe Forum Oświaty Niepublicznej
Federacja Inicjatyw Oświatowych
Towarzystwo Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich
Ośrodek Edukacji Informatycznej i Zastosowań Komputerów w Warszawie
Centrum Edukacji Obywatelskiej
Rodzice w Edukacji
Gazeta Praca
SEKA.edu
Elektroniczna Biblioteka Pedagogiczna SBP
Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji